"Badajcie wszystko, - co dobre zachowujcie" - 1.Tes.5:21


 Czy wiesz na czym polega prawdziwe Zbawienie i Wiara?

Moje  spojżenie  na  Zagadnienia  Wiary


ŻYCIE ASCETYCZNE ŻYCIE ASCETYCZNE


Istnieje błędna opinia, że ascetyzm jest dla mnichów i to w dawnych czasach, albo dla zakonnic odizolowanych od świata, pozamykanych w klasztorach. Ale to dlatego, że ludzie nie zdają sobie sprawy co to jest prawdziwy ascetyzm.

Ascetyzm nie polega wcale na zadręczaniu ciała poprzez biczowanie się trzy razy dziennie, głodzenie i spanie na twardych deskach i innych temu podobnych umartwieniach ciała.
W prawdziwym ascetyzmie nie chodzi o poniewieranie ciała, ale chodzi o doprowadzenie ciała i zmysłów cielesnych do takiego stanu, gdzie dusza rządzi potrzebami ciała i siłą woli umartwia pożądliwości cielesne, aby one nie manipulowały duszą odwracając ją od głosu sumienia.

Asceza oczyszcza z pychy żywota, wszystkich nałogów i tendencji do grzechu.
Z powodu grzech pierworodnego natura człowieka stała się niedoskonała, ponieważ pokusa zapanowała nad duszą człowieka.

Pan Jezus nawołuje do doskonałości, czyli do życia ascetycznego celem którego jest uwolnienie się od pokusy.
Tak na prawdę życie ascetyczne może podjąć każdy i wszędzie. Oczywiście trzeba sobie stworzyć warunki dogodne, a są nimi wyciszenie się i odizolowanie od złych wpływów.
Prawdziwe praktykowanie ascetyzmu nie zależy od warunków zewnętrznych tyle ile zależy od tego co się dzieje wewnątrz człowieka.

Potrzebna jednak do tego jest łaska Boża i powołanie. Nie chodzi tu o powołanie do życia zakonnego, ale chodzi o powołanie do oczyszczenia i do uświęcenia. Bez powołania Bożego, ani zamknięcie się w klasztorze nie pomoże. Szatan ma bowiem dostęp wszędzie, a jeśli Bóg prowadzi duszę to będzie On w stanie nią tak pokierować, aby we wszystkich okolicznościach doprowadzić duszę do oczyszczenia.
Po drugie nikt nikogo nie może ani nakłonić, ani regulować czyjegoś uświęcenia. człowiek musi sam pragnąć i sam z własnej i nie przymuszonej woli oddać swą duszę Bogu.
Pomocne jest kierownictwo duchowe od strony innej osoby, ale jeśli ta osoba nie jest sama na drodze doskonałości, to może ona przynieść więcej szkody niż pomocy. Trzeba więc być ostrożnym od kogo przyjmuje się rady duchowe.

Św. Jan od Krzyża jest niewątpliwie wspaniałym kierownikiem duchowym i nauczycielem życia ascetycznego.
Powołanie do uświęcenia i życie ascetyczne jest to proces oczyszczenia dokonujący się wewnątrz człowieka i tylko Bóg ma wgląd i wpływ na postęp duszy.

Ascetyzm jest oczyszczeniem duszy z pożądliwości cielesnych i jedynej pomocy, której dusza potrzebuje, to objaśnienie na czym to polega i jakie są zasady Bożego kierownictwa. Bóg jest bowiem głównym Kierownikiem duszy, spowiednik lub kierownik duchowy powinien być w stanie rozeznać poziom oczyszczenia i udzielić wskazówek jeśli dusza czuje się zagubiona.
Wiele informacji na te tematy można zasięgnąć w Dziełach św, Jana od Krzyża. Nauki Jana są trudne, ale z pomocą Bożą możliwe do zrozumienia.

Mistycyzm jego dzieł pogłębia ten fakt, że pisze on stylem ściśle teoretycznym i tak uporządkowanym, że tym większe robi wrażenie tajemniczości. Ale z drugiej strony w tym właśnie stylu jest doskonałość jego nauk, trzeba tylko być w stanie odnaleźć w nich siebie.
Na przykład stwierdzenie św. Jana, że "Bóg prowadzi duszę" brzmi tak mistycznie, jakby to był dar poza cielesny i udzielany tylko dla bardzo niewielu ludzi.
W rzeczywistości nie jest to aż tak mistyczne jak się to na pozór wydaje, bo to że Bóg prowadzi duszę jest w zasięgu każdego człowieka.

Bóg posługuje się głosem sumienia i wiele ludzi ma ten dar. ściślej mówiąc każdy ma dar głosu sumienia, a ten kto go nie ma, nie ma go tylko dlatego, że go sam odrzucił.
Według słów Pana Jezusa
"Wielu jest powołanych, ale mało jest wybranych".
- Mateusz 22:14

Znaczy to, że wielu ludzi Bóg powołuje, ale niewielu ludzi wybiera styl życia według głosu sumienia, czyli według powołania Bożego.
Warto tu wtrącić, że Biblia podobnie jak dzieła św. Jana od Krzyża pisane były językiem staroświeckim, dlatego jest tyle różnych tłumaczeń, bo językoznawcy i Biblioznawcy odnajdują coraz to inne sposoby na przetłumaczenie danego zdania.
Wszystkie tłumaczenia są do siebie podobne, ale czasem można jedno tłumaczenie nieco lepiej zrozumieć niż inne. W powyżej zacytowanym zdaniu, mam głębokie przekonanie, że naszym językiem mówiąc, można by było powiedzieć
"wielu ludzi Bóg powołuje, ale niewielu ludzie wybiera powołanie jako cel swego życia"

Wielu ludzie Pan Jezus powołuje do służby, ale nie wielu staje się Jego przyjaciółmi.
"Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię Moje."
- Jan 15:14-16

A to właśnie dlatego, że wielu ludzi odrzuca głos sumienia i żyje według zdrowego rozsądku.
Bardzo wielu ludzi też odrzuca głos sumienia z braku ufności i wiary. Mając wyrzuty sumienia, zamiast przyznać się do winy i z pokorą zmienić styl życia, aby nie popełniać grzechu, i dać się Duchowi Św. wprowadzić na drogę ascetyczną, czyli na prawdziwą "wąską Drogę" nawrócenia.
Ludzie jednak albo odkładają nawrócenie na później, albo myślą, że jest za późno i ze strachu uciekają od głosu sumienia, odrzucając tym zbawienie.

Większość z nich uważa, że głos sumienia ich potępia i nie mają szansy na przebaczenie.
Prawda jest jednak taka, że głos sumienia przychodzi z wyrzutami na ratunek, aby ukazać człowiekowi potrzebę nawrócenia i dać wskazówki jak na tą drogę wstąpić.

Mając głębokie wyrzuty sumienia, ludzie szukają usprawiedliwienia, aby sobie ulżyć w poczuciu winy i to jest największy błąd, bo zamiast wzbudzić w sobie żal za grzechy, uciekają od poczucia winy do usprawiedliwień i w ten sposób miłość własna lituje się nad samym sobą i schodzi z drogi żalu i pokuty, tracąc szansę na nawrócenie.

Jest pokuta cielesna i jest pokuta duchowa, czyli umartwienie ciała i umartwienie duszy. Głęboki żal za grzechy to jest umartwienie duszy, czyli dusza z bojaźnią Bożą, martwi się swoim grzesznym stanem, ale ufając wierzy w przebaczenie poprzez miłość Chrystusową, smuci się i wstydzi, ale poprzez postanowienia poprawy ufa w przebaczenie, potępia siebie i grzech i to jest prawdziwą udręką i pokutą duchową.

Jeżeli dusza nie osądzi siebie samej i nie nabierze wstrętu do swego grzesznego życia, to nie będzie w stanie wejść na drogę ascetyczną. Jest to bowiem konieczne do oczyszczenia się z miłości własnej i z pychy żywota.

"Jeżeli zaś sami siebie osądzimy, nie będziemy sądzeni. Lecz gdy jesteśmy sądzeni przez Pana, upomnienie otrzymujemy, abyśmy nie byli potępieni ze światem."
- 1 Koryntian 11:31-32

Osądzanie samego siebie polega krytycznym spojrzeniu na siebie samego, na analizowaniu własnego postępowanie, aby dostrzec błędy i grzechy, jeszcze przed wyrzutami sumienia. To jest praktyką ascetyczną.

Upomnienia otrzymujemy od Pana poprzez wyrzuty sumienia, Pan bowiem ukazuje nam to czego sami nie dostrzegamy w analizowaniu własnych uczynków.

Umartwienie ciała jest konsekwencją umartwienia duszy i tylko w tej kolejności odniesie właściwy skutek. Jeżeli człowiek za pokutę wybiera umartwienie ciała, bez umartwienia duszy, to on sam siebie wyprowadza w pole.
Bo bez umartwienia duszy szybko wkrada się pycha religijna i człowiek robi dobre pozory, ale wewnątrz jest pełen pychy.

Aby poddać się pokucie duchowej, nie wolno szukać usprawiedliwień co do popełnionych grzechów. Jeśli głos sumienia ukazuje człowiekowi jego grzechy, powinien on brać pełną winę na siebie i sam siebie potępić, do tego stopnia, żeby wzbudzić wstyd i niesmak do siebie samego.
W ten sposób wstępuje człowiek w stan pokuty duchowej, ogarnia wtedy człowieka głęboki smutek i według łaski Bożej, im dłużej człowiek pozostanie w tym smutku, tym lepiej, bo dusza nabierze siły do utrwalenia w sobie postanowienia poprawy i zerwania z grzechem.

W ten spontaniczny, bo od Boga natchniony sposób rozpoczyna człowiek życie ascetyczne Jeśli tylko wytrwa przy wsłuchiwaniu się we własny głos sumienia, to już Duch św. nim pokieruje. A będzie On stopniowo ukazywać coraz to inne niedoskonałości i skłonności do grzechu. Aby mogła je zrozumieć i się z nich oczyścić. Zatem wyrzuty sumienia są przyjacielem, a nie wrogiem człowieka.

"Upokorzcie się więc pod mocną ręką Boga, aby was wywyższył w stosownej chwili. Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was. Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu! Wiecie, że te same cierpienia ponoszą wasi bracia na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, Ten, który was powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, gdy trochę pocierpicie, sam was udoskonali, utwierdzi, umocni i ugruntuje. Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen. "
-1 Piotra 5:6-11

Jeśli człowiek wstąpi na tą drogę pokory wobec prawa Bożego, Jego przykazań i nauk Jezusa, czyli na drogę pokuty duchowej, powinien pomimo cierpienia i smutku być Bogu niezmiernie wdzięczny, bo jest to proces odbierający człowiekowi radości, które czerpał z grzesznego życia, aby w niedługiej przyszłości wprowadzić człowieka w radości duchowe, które są bez porównania cenniejsze i bardziej satysfakcjonujące niż dobra doczesne, o które człowiek zabiegając nie miał wyjścia, ale musiał grzeszyć.

Radości cielesne i doczesne bowiem powiązane są z pożądliwościami zmysłowymi a te rządzone są prawem instynktu, a kiedy prawo instynktu ma władze nad duszą, wtedy dusza popada w ciemności, a ciemnościami rządzą pokusy i człowiek jest niewolnikiem grzechu.

Na tym polega niedoskonałość natury ludzkiej, że sama z siebie rodzi grzech, ale jak się nad nią pracuje, to można ją uszlachetnić, czyli oczyścić z tych wszystkich niedoskonałości, udoskonalić i uświącić.

Kto chce żyć w Chrystusie i dla Chrystusa, musi umrzeć dla grzechu, bo przyjęcie nauk Chrystusowych automatycznie zadaje śmierć grzechowi i ożywia duszę ku sprawiedliwości.

"Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie. Niechże więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, poddając was swoim pożądliwościom. Nie oddawajcie też członków waszych jako broń nieprawości na służbę grzechowi, ale oddajcie się na służbę Bogu jako ci, którzy ze śmierci przeszli do życia, i członki wasze oddajcie jako broń sprawiedliwości na służbę Bogu. "
- Do Rzymian 6:11-13

Podobnie jak drzewo, aby rodziło dobry owoc trzeba je zaszczepić, czyli obciąć młodą koronę z dzikiego pnia drzewka i na tym głównym, dzikim pniu zaszczepić gałąź szlachetną, która stanie się nową koroną drzewa i wyda doskonały owoc.

Natura człowieka jest niedoskonała tak jak dzikie drzewo. Dlatego Pan Jezus często porównywał człowieka do drzewa, ponieważ tak człowiek jak i drzewo potrzebuje być zaszczepione aby owocowało prawidłowo.

Człowiek jest pniem w który trzeba wszczepić Ewangelię, aby z niego wyrosła szlachetna korona wydająca owoc doskonały. Kto bowiem przyjmuje Ewangelię, ten przyjmuje Jezusa Chrystusa. A kto przyjmuje Jezusa ten praktykuje jego nauki. Uczynki zrodzone z zaszczepionych nauk Jezusa są gałęziami, czyli koroną drzewa, rodzącymi owoc, czyli chwalebne rezultaty jako owoc ku chwale dla Boga i ku zbawieniu duszy człowieka.

Uczynek nie jest jeszcze owocem. Owocami są dobre lub złe konsekwencje która rodzą się z uczynków.

"Wytrwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - jeśli nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.
- Jan 15:4-10

Ale aby wszczepić szlachetną gałązkę, trzeba wyciąć dziką koronę owego drzewa lub krzewu co w odniesieniu do życia człowieka oznacza podjęcie się życia ascetycznego, które polega na wyeliminowaniu złych tendencji i wszczepianiu w to miejsce szlachetnych tendencji, według nauk Jezusa.

Dobre tendencje produkują uczynki, a uczynki produkują owoce. Gdyby szatan nie miał wpływu na naszą naturą, to proces ten zakończyłby się na jednym postanowieniu, ale ponieważ szatan ma wielki wpływ na naturą człowieka, proces ten staje się wręcz walką i wymaga wielkiego wysiłku.

Bardzo pomocnym więc i wręcz koniecznym, byłoby studiowanie Dzieł św, Jana od Krzyża, dla uświadomienia sobie o procesie oczyszczającym, o jego konieczności i potrzebie zrozumienia, na czym co polega i dlaczego św. Jan z mistrzowską dokładnością tłumaczy na czym polega i skąd bierze się pokusa i grzech, jak rozpoznać działanie szatana i jak się od niego uwolnić.

Nie wszystkie dusze przechodzą ten proces oczyszczenia w tej samej chronologi i w jednakowym nasileniu, dlatego niektóre wyjaśnienia św. Jana będą bardziej jasne i zrozumiałe niż inne, ale w gruncie nawet jak nie wszystko będzie zupełnie zrozumiałe w chwili czytania, to zrozumienie przyjdzie później. Trzeba wytrwałej modlitwy i postanowień.

".... ale przez zwróconą do Boga prośbę o dobre sumienie, dzięki zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa."
- 1 Piotra 3:21

Od modlitwy zależy wszystko, trzeba "prosić o dobre sumienie", nawet o wyrzuty sumienia trzeba prosić, zamiast od nich uciekać.
Modlić się więc o silne sumienie tak dla siebie jak i dla innych w modlitwach wstawienniczych. Bez kierownictwa sumienia nie ma zbawienia.

Aby pomyślnie prowadzić życie ascetyczne, należy zrozumieć co temu stylowi życia będzie stało na przeszkodzie i tak kierować decyzjami, aby wyeliminować je wszystkie. Szukać zasad biblijny, bo w Biblii jest wiele nauk i zasad do prowadzenia życia ascetycznego. Takich jak potrzeba odizolowania się od ludzie którymi szatan się posługuje do kuszenia i do udziału w grzechach.

"Według ducha postępujcie i pożądliwości ciała nie będziecie wypełniać. Ciało bowiem pożąda przeciwko duchowi, duch zaś przeciwko ciału. One bowiem sprzeciwiają się sobie wzajemnie, abyście nie czynili cokolwiek chcecie. A jeśli Duch wami rządzi, nie jesteście pod Zakonem. Lecz uczynki ciała są jawne, a są nimi: nierząd, nieczystość, bezwstyd, rozpusta bałwochwalstwo, czary, nieprzyjaźnie, swary, zawiści, gniewy, kłótnie, spory, sekty, zazdrości, mężobójstwo, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne. A o nich powiadam wam, jak przedtem mówiłem, że ci, co takie rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie dostąpią"
- Do Efezjan 4:17-5:12

Te słowa nawołują do życia ascetycznego, do umartwienia pożądliwości ciała, aby nie dać pokusie miejsca i nie wykonywać jej. W naszym pokoleniu, należy odizolować się nie tylko od ludzie przychodzących z pokusą, ale od wszystkiego czym szatan się posługuje, aby wzniecać pokusy. Do nich zaliczają się niemal wszystkie światowe rozrywki, gdzie nieczystość, bezwstyd, bałwochwalstwo, czary i rozpusta króluje. W to miejsce zajmować się takimi aktywnościami, gdzie jest pamięć o Bogu i czyste sumienie.

"Dlatego my odtąd nie znamy nikogo według ciała, a jeśli znaliśmy Chrystusa według ciała, to teraz już nie znamy. Zatem jeśli kto w Chrystusie jest nowym stworzeniem; stare rzeczy przeminęły, oto wszystko staje się nowe"
- 2 Kor. 5:17

Życie ascetyczne jest nowym początkiem, w żalu za grzechy umiera stary człowiek dla grzechu i dla prawa instynktu , a rodzi się do sprawiedliwości i dobrowolnie oddaje się pod kierownictwo Ducha św. Który uczyć go będzie życia ascetycznego i doprowadzi go do "narodzenia z Ducha"

(zobacz, "Narodzenie z Ducha" i "Struktura ducha człowieka")

"Wiedząc to, że nasz stary człowiek został współukrzyżowany, aby było zniszczone ciało grzechu i żebyśmy dalej nie służyli grzechowi. Kto bowiem umarł, wyzwolony jest spod grzechu. Jeśli zaś umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też razem żyć będziemy z Chrystusem"
- Rzymian 6:6

"Tak i wy rozumiejcie, że z pewnością umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie Panu naszym. Staliśmy się sługami usprawiedliwienia. Niechajże więc nie króluje grzech w waszym śmiertelnym ciele, żebyście mieli być posłuszni pożądliwościom ciała. Lecz też nie wydajcie członków waszych na narzędzie nieprawości dla grzechu. Ale oddajcie się Bogu jako zmartwychwstali żyjący, a członki wasze jak narządzie sprawiedliwości dla Boga. Grzech bowiem, nie będzie nad wami panował, bo nie jesteście pod zakonem, ale pod łaską. Cóż więc? Będziemy grzeszyć dlatego, że nie jesteśmy pod zakonem, ale pod łaską? Uchowaj Boże. Czy nie wiecie, że komu oddajecie się w służbę na posłuszeństwo, sługami jesteście tego kogo słuchacie, czy to grzechu ku śmierci, czy posłuszeństwa ku sprawiedliwości. Lecz Bogu dzięki, że choć byliście niewolnikami grzechu, staliście się z serca posłuszni temu rodzajowi nauki, któremu jesteście oddani. Wyzwoleni zaś od grzechu, staliście się niewolnikami sprawiedliwości jak bowiem wydawaliście członki wasze na służbę nieprawości ku nieczystości, tak teraz oddajecie członki wasze na służbę sprawiedliwości ku uświęceniu. Gdy bowiem byliście niewolnikami grzechu, nie ulegaliście sprawiedliwości. Jaki więc pożytek mieliście wtedy z tych rzeczy, których się teraz wstydzicie? Gdyż końcem ich jest śmierć. Teraz zaś wyzwoleni spod grzechu, i stawszy się niewolnikami Boga, zbieracie swuj owoc ku uświęceniu, a końcem - życie wieczne. Albowiem zapłatą grzechu śmierć, łaską zaś Boga - życie wieczne w Chrystusie Jezusie Panu naszym"
- do Rzymian 6:11-23

"Przeto bracia, nie jesteśmy dłużnikami ciała, żebyśmy według ciała żyli. Jeżeli bowiem według ciała żyć będziecie, pomrzecie, jeśli zaś duchem umorzycie sprawy ciała, żyć będziecie. Albowiem ci są synami Bożymi, którzy Duchem Bożym są rządzeni"
- Rzymian 8:13

Te cytaty i wiele innych fragmentów Biblijnych wskazuje na to, że apostołowie sami wiedli życie ascetyczne i tego nauczali jako warunku zbawienia.

Wszyscy pierwsi Chrześcijanie żyli w społeczeństwie jako normalni świeccy ludzie, bo listy te pisane były w trakcie zakładania Kościołów i ustanowienia kapłaństwa. Z biegiem czasu społeczeństwo niechrześcijańskie prześladowało tych, którzy praktykowali ascetyzm i zaczęto zakładać klasztory, aby uchronić się od prześladować, które Pan Jezus zapowiadał, że będą towarzyszyć im w świecie:

"Nie jest sługa większy nad pana swego. Jeśli Mnie prześladowali i was prześladować będą. Jeśli mowę Moją zachowywali i waszą zachowywać będą. Ale to wszystko czynić wam będą dla Imienia Mego, bo nie znają Tego Który Mnie posłał"
- Jan 15:20-21

"Ale jak wówczas, ten który się narodził według ciała, prześladował tego co się narodził według ducha, tak jest i teraz"
- Galatów 4:29

Dusza powołana przez głos sumienia do życia ascetycznego, obok zrozumienia własnych grzechów i pragnienia uwolnienia się spod prawa grzechu, również otrzymuje pragnienie ucieczki od świata, w którym widzi tyle pokus i nieczystości. Dlatego klasztor jest pragnieniem duszy dla odizolowania się od wszystkich i wszystkiego co mąci jej skupienie i praktyki ascetyczne.

Niewątpliwie warunki w klasztorach były lepsze niż w świecie, ale wiele dusz przekonało się, że w klasztorach czekały na nich inne problemy zakłócające i sprzeciwiające się ich oczekiwaniom. Szatan ma dostęp wszędzie.

Bywało, że do klasztorów trafiali i tacy, którzy zacząwszy pokornie, popadli w pychę i przybierając pozycje przeorów wprowadzali praktyki, które zamiast pomagać w procesie oczyszczenia i uświęcenia, raczej szkodziły. Rozpadały się więc zgromadzenia i na nowo powstawały. Losy więc zgromadzeń ascetycznych tak samo cierpiały w klasztorach jak i na wolności w społeczeństwie.

Jeżeli kiedykolwiek był dogodny czas dla ludzi pragnących praktykować życie ascetyczne poza klasztorami, to ten czas jest obecnie i według proroctw biblijnych wielu się uświęci w czasach ostatecznych, właśnie poprzez podjęcie się życia ascetycznego.

W wielu przypadkach ludzie myślą, że aby być dobrym i powołanym ascetykiem, trzeba być w stanie wolnym matrymoninalnie i nie być związanym żadnymi zobowiązaniami.

Prawda jest jednak taka, że każdy i we wszystkich okolicznościach może podjąć się życia ascetycznego. Bóg Wszechmogący jest w stanie tak duszę pokierować i tak natchnieniami obdarować, że nie zależnie co stoi na przeszkodzie Bóg jest w stanie przeprowadzić człowieka przez wszystkie przeszkody.

"Odpowiedział im Jezus: "Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. Powiedziałem wam jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie. Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę."
- Jan 6:35-37

Życie ascetyczne nie polega na nadzwyczajnych praktykach w klasztorach, na klęczeniu godzinami i odmawianiu litanii za litanią. Prawdziwe życie ascetyczne polega na modlitwie kontemplacyjnej, w skupieniu i na uporządkowaniu życia. Samodyscyplina w wykonywaniu obowiązków i dobrych uczynków jest podstawą życia ascetycznego.

Apostołowie na wielu miejscach napominali, żeby się nie zadawać z grzesznikami i nie dawać się wciągać w grzech, ale pokornie zabrać się do pracy dla utrzymania i nad samym sobą.

Trzeba więc tak uporządkować listę ludzi z którymi się obcuje, aby dawać dobry przykład pobożności tym, którzy pobożność doceniają i odizolować się od tych którzy nie doceniają sprawiedliwości. To było właśnie celem zakładania klasztorów, aby odizolować się nawet od członków własnej rodziny w celu uporządkowania własnego postępowania.

Bywa właśnie tak, że człowiek pragnący oczyszczenia ascetycznego spotyka się z brakiem zrozumienia od członków własnej rodziny i często, mając matkę lub ojca sprzeciwiającego się, cierpi i nie wiedząc co ma robić, słucha złych rad i traci powołanie postępując wbrew głosowi sumienia dla posłuszeństwa ojcu lub matce, czy innych członków rodziny lub przyjaciół.

W takiej sytuacji trzeba iść za głosem sumienia, nawet jeśli miałoby to znaczyć sprzeciw rodzicom i opinii przyjaciół i krewnych. Często przyjaciele lub krewni mają taki wpływ, że nawet jak nie są sprawiedliwi i jawnie grzeszą, to związani miłością cielesną, która jest prawem instynktu, nie są w stanie sprzeciwić się ich opinii, bo nie chcą zawieść ich oczekiwań.

"Nie mniemajcie, że przyszedłem pokój zsyłać na ziemię. Nie przyszedłem zsyłać pokoju, ale miecz. Przyszedłem bowiem oddzielić człowieka od ojca swego i córkę od matki, i synową od świekry swojej. I będą nieprzyjaciółmi człowieka domownicy jego. Kto miłuje ojca lub matkę więcej niż Mnie, nie jest mnie godzien. A kto nie bierze krzyża swego i nie naśladuje Mnie nie jest Mnie godzien"
- Mateusz 10:34-38

Pan Jezus był urodzonym ascetykiem, bo nie żył On dla wartości doczesnych, ale dla wartości życia wiecznego. Pan Jezus prowadził życie bardzo zdyscyplinowane, nie wdawał się w plotki i nie marnował czasu na rozrywki i przyjemności doczesne, ale nieustannie robił to do czego był powołany, myśli Jego były przepełnione modlitwą, sprawami Bożymi i potrzebami ludzi. Czynił On dobro nie swoim krewnym, ale uzdrawiał obcych Mu ludzi i nie zabiegał o nakarmienie swej matki i wszystkich swych krewnych, ale karmił obcych i spragnionych. Kto w tych cnotach naśladuje Pana Jezusa ten jest kto Go prawdziwie miłuje, i ten jest prawdziwym ascetykiem, Bo naśladuje swego Pana i jest takim jakim On był. Życia ascetycznego może i powinien się podjąć każdy, kto miłuje Chrystusa Pan bardziej niż własne życie i po tym się prawdziwego chrześcijanina poznaje, że odrzuca on radości doczesne, rozrywki i marnowania czasu na doczesne przyjemności i światowe głupoty, a oddaje się myślami do dyspozycji Bogu, wsłuchując się w głos sumienia, modląc się dniami i nocami.

"A Bóg, czy nie uczyni sprawiedliwości wybranym swoim, wołającym do Niego we dnie i w nocy, i będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że rychło im sprawiedliwość uczyni"
- Łukasz 18:7

" Lecz która prawdziwie jest wdową i opuszczoną, niech ma nadzieję w Bogu i niech trwa na prośbach i na modlitwach w nocy i we dnie"
- 1 L. do Tymoteusza 5:5

"W nocy i we dnie modląc się coraz usilniej, abyśmy mogli oglądać oblicze wasze i dopełnić tego, czego brakuje wierze waszej"
- 1 L. do Tesaloniczan 3:10

"Pamiętam w modlitwach moich w nocy i we dnie..."
- 2 L. do Tymoteusza 1:3

Życie ascetyczne polega w pierwszym rzędzie na modlitwie. Nie koniecznie modlitwie wierszowej, bo Pan Jezus sam potępił powtarzanie modlitw wierszowych w formie dokuczliwej, ale powinien człowiek trwać na modlitwie adoracyjnej, modlitwie uwielbienia, w której mało jest słów, ale wiele intencji przebywania myślami w pobliżu Boga. Inaczej mówiąc jest to modlitwa kontemplacyjna, jest to świadomość, że Bóg jest i że wszystko jest w Jego ręku.

Od nas zależy nasze zbawienie, ale bez Bożego powołania, bez Jego kierownictwa i pomocy sami nic nie osiągniemy. Ascetyzm nie jest decyzją próby, tak jak się próbuje rzucić palenie, a po jakimś czasie wraca się do dawnego nałogu Kto pragnie zbawienia, musi całkowicie i na zawsze odwrócić się od rzeczy widzialnych, dotyczących życia obecnego i skierować całą duszę na rzeczy niewidzialne, a dotyczące życia przyszłego. Trzeba głębokich postanowień i gorliwej walki, bo szatan przychodzi z pokusami w bardzo brutalny sposób.

św. apostoł Paweł mówi jak się do tej walki przygotować i jak w niej postępować, aby osiągnąć zwycięstwo:

"Obleczcie się w zbroję Bożą, abyście się mogli ostać wobec zasadzek diabelskich. Albowiem toczymy bój nie przeciw ciału i krwi, ale przeciwko książętom i władcom, przeciwko rządcom świata tych ciemności, przeciwko duchom nikczemnym na niebie. Dlatego weźcie zbroję Bożą, abyście się mogli sprzeciwić w dzień zły i być we wszystkim doskonali. Stójcie więc, przepasawszy się biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz sprawiedliwości i obuwszy nogi w gotowość Ewangelii pokoju. We wszystkim biorąc tarczę wiary, którą moglibyście zgasić wszystkie strzały ogniste najniegodziwszego i weźcie przyłbicę zbawienia i miecz ducha (którym jest słowo Boże) w każdej modlitwie i prośbie modląc się na każdy czas (we dnie i w nocy) w duchu i w nim czuwając z wszelką wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych"
- Efezjan 6:11-18

Życie ascetyczne nie jest dla każdego, ale dla tych co prawdziwie pragnął doskonałości, doskonalszej ponad wszystko co ponętne w świecie, bo doskonałość światowa niszczeje i obraca się w złom, a doskonałość duchowa trwa na wieki.

"Nie skarbcie sobie skarbów na ziemi, gdzie rdza i mól psuje, i gdzie złodzieje wykopują i kradną. Ale skarbcie sobie skarby w niebie, gdzie ani rdza, ani mól nie psuje. Albowiem gdzie jest skarb twój tam będzie i serce twoje"
- Mateusz 6:19-21

"Szukajcie Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego, a wszystko będzie wam dodane"
- Mateusz 6:33




Strona Główna

Od Autora

Zagadnienia Wiary

Rozwazania Biblijne

Listy Czytelnikow

Warto przeczytać:


"Pasterz Hermasa"
Hermas żył w drugim stuleciu
naszej ery, nawiedzony przez
Anioła Bożego opisał udzielone mu
wizje dotyczące zbawienia
ludzkości.


"Ksiega Henocha"
Henoch był prorokiem z przed
potopu, żył w siódmym pokoleniu
po Adamie i prorokował potop,
Mesjasza Chrystusa jak również
koniec świata.


TRZEBA TEŻ WIEDZIEĆ, ŻE:
ABY OSIAGNAĆ ZBAWIENIE,
POZNAĆ I ZROZUMIEĆ WOLE BOŻA TRZEBA NAJPIERW POZNAĆ I ZROZUMIEĆ SAMEGO SIEBIE


Jakuba 4:8
"Przystąpcie bliżej do Boga, to i On zbliży się do was".

Jeśli szukasz Boga ze szczerym sercem, to nie ma znaczenia w jakim jesteś kościele lub którędy błądzisz.
Pan Bóg wyjdzie ci na spotkanie, wyprowadzi cię z błędu na prostą drogę wiodącą do Królestwa Bożego.


Bo nie na darmo powiedziane jest że:
"Oczy Pana obiegają całą ziemię,
aby wspierać tych, którzy mają wobec Niego serce szczere"
2.Ks.Kronik 16:9

▲   
Do Góry

- Google -
Tylko na stronach Nowego Testamentu i wszystkich stronach "Narodzenie z Ducha"

Bardzo łatwy system wyszukiwania.

Wpisz słowo kluczowe i kliknij. Po otwarciu się listy podstron zawierajacych slowo kluczowe, w opisie strony wybierz, zaznacz i skopiuj wybrane słowo lub frazę, potem, kliknij na tą stronę. Po jej otwarciu wciskając na klawiatóże jednocześnie "Ctrl" i "F" - otworzy się pasek wyszukiwarki w górnym prawym rogu, wpisz lub wklej tam skopiowane słowo lub frazę aby zlokalizować ją na nowo otwartej podstronie.
- Szczęść Boże!

Strona powstala III.2003